02-02-2010 – 17:11
Longer coś wspominał na temat koncertu w Międzychodzie, więc postanowiłem to sprawdzić . Zgodnie z tym co pisałem już wcześniej postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej. Napisałem do ludzi, którzy mogliby się w tej kwestii orientować. Dowiedziałem się, iż odbędzie się 5.12. tak więc niedługo . Zostało się niewiele czasu. Będąc w domu przeglądałem swoje notatki próbując pojąć w większym stopniu logikę. Byle tylko zaliczyć, byle tylko 3 dostać. Ślęczałem całe sobotnie popołudnie. Postanowiłem udać się do Międzychodu . Zabrałem się więc z ojcem i nie długo potem pojawiłem się na miejscu. Napisałem do Bogusia i Luizy czy się pojawią. Do Longera również napisałem, lecz się nie odzywał. Na miejscu poszedłem do biblioteki oddać wreszcie przetrzymywane książki. W następnej kolejności postanowiłem udać się do Schillera w celu kupienia swetra, którego upatrzyłem sobie wcześniej . Read More »
02-02-2010 – 15:42
Jesień 2008 r. upłynęła głównie na nauce i na spotkaniach ze znajomymi. W ogóle to w połowie miesiąca miałem porządnego lenia . Szczerze przyznam, że mnie to zaniepokoiło. Do egzaminów pozostawało coraz mniej czasu, a mi się po prostu nie chciało przygotowywać. Co więcej zostałem zaproszony na jakąś imprezę u znajomego na akademiku . Nie wiem czy imprezowanie nie podziała na mnie w sposób negatywny w dużej mierze mnie rozleniwiając. Nie opierałem się jednak mając lichą nadzieje na to, że uda mi się cokolwiek pojąć w tak krótkim czasie. Po zajęciach udaliśmy się do KFC, gdzie zamówiliśmy kubełek kurczaczków . Wyjąłem książkę Mateusza, którą zakupił w księgarni. Traktowała o najbardziej tajemniczych morderstwach w historii. Zaintrygował mnie tytuł i chciałbym czegoś więcej się na ten temat dowiedzieć. Tej nocy u kogoś przekimam . Nie za bardzo uśmiecha mi się spędzać jej na dworcu. Zbyt niebezpiecznie. Po najedzeniu się zaczęliśmy zmierzać do akademika. Byłem ciekawy jak będzie wyglądać impreza u Mateusza. Droga była długa i chłodna. Nie było już bowiem tak ciepło jak wcześniej. Read More »
02-02-2010 – 13:15
Udałem się prosto pod liceum. Myślę, że było już grubo po 14.00. Żadna klasa nie miała zajęć już wtedy . Czekałem aż odezwie się Boguś. W końcu dał znać. Przylazł jakieś 15 minut później . Poszliśmy na chwilę do żelaźniaka przechodząc przez drzwi szklane z jakimś plakatem, na którego nie zwróciłem uwagi . Wypiliśmy po piwku opowiadając o tym co na studiach i w ogóle jak się powodzi od Woodstocku. Nie lubię monotonii i bezczynności. Chętnie bym pouczestniczył na jakieś imprezie. Dobrze byłoby coś takiego zrealizować. Przecież wiadomo…jest chęć, jest realizacja. Podzieliłem się propozycją zorganizowania jakieś imprezy, spotkania…whatever. Niestety Boguś nie był zainteresowany, a właściwie był , ale nie miał czasu. Miałem zamiar widzieć się jeszcze z Longerem, także pomyślałem sobie, że jeszcze mu przekażę tę propozycję. Bogusław miał jeszcze gdzieś wyjechać czy coś w ten deseń, także długo nie siedział. Nic. Praktycznie wszyscy ludzie z Międzychodu byli obłożnie zajęci. Busa miałem dopiero po 17.00 i ogólnie jedyną alternatywą na ten czas był Longer. Wziąłem nogi za pas i polazłem po niego . W przeciwieństwie do ubiegłej jesieni ta była całkiem przyjemna i ciepła. Read More »
02-02-2010 – 11:59
Siedząc w domu próbowałem cośkolwiek skojarzyć z tej logiki . Zapiski pełniące rolę moich notatek skutecznie odstraszały. Miałem wątpliwości z początku, czy pojmę choć trochę ten materiał. Moje szczęście polegało w tym przypadku na tym, że egzamin z logiki między innymi miałem w terminie dość odległym ( a więc miałem jeszcze trochę czasu, aby go opanować ). Poza tym coś niecoś zajarzyłem. To z kolei dobrze rokuje na przyszłość. Forum Woodstock 2008 i Offtop ucichło. Podejrzewam, że mało kto ma teraz czas się udzielać na nim. Zbliżał się koniec października . Miałem pojawić się 30.10. 2008 w starostwie celu wypełnienia testu preferencji zawodowych . Zabrałem się więc z ojcem o Międzychodu około południa. W pierwszej kolejności odwiedziłem LO. Mam pełny sentyment do tej szkoły . Spotkałem się tam ze znajomymi pokroju Łukasza , Luizy i jej koleżanki. Opowiadali mi co się dzieje w szkole. Zamontowali więc w szkole kamery, dzięki którym monitoruje się cały budynek i ewentualnie zapobiega się różnym nieprzyjemnością. Moja była wychowawczyni już nie uczy w tej szkole, tak samo jak pan Radek- wychowawca klasy TTK. Wszystko się zupełnie zmienia . Longera oczywiście nie było w szkole…..to też chyba jakaś tradycja. Read More »
01-02-2010 – 18:00
Swoje pierwsze zajęcia odbyłem w piątek 18.10. 2008. Myślałem wtedy intensywnie na temat załatwienia sobie noclegu na czas pobytu w Poznaniu . Moje pierwsze zajęcia z zakresu filozofii polegało na notowaniu informacji podawanych przez rektora. Materiał który zacząłem wówczas przerabiać obejmował problem logiki. Z początku ambitnie nie wiedziałem z czym to się je . Już na pierwszych zajęciach podane zostały terminy egzaminów z tego właśnie zagadnienia. Będzie ciężko. Na tym kierunku jestem nie na darmo, więc dosyć szybko zdążyłem się zaznajomić z ludźmi z mojego roku. Są zwolennikami podobnych klimatów . Zaoferowali mi nocleg na akademiku, więc buźka od razu mi się uśmiechnęła. Piątkowego wieczoru imprezowaliśmy pod mostem św. Rocha, gdzie zebrało się sporo ludzi z klimatów punkowo – metalowych. Poznało się nie jednego pozytywnego i specyficznego zarazem człowieka. Około 13.00 miałem kolejne zajęcia podczas których usiłowałem się skupić, coś zrozumieć. Będę musiał niestety nad tym trochę dłużej posiedzieć, bo tak na zajęciach niczego się nie jestem w stanie nauczyć. Zaraz po zakończeniu zajęć postanowiliśmy udać się w ekipie do Mc Donalda . Read More »
01-02-2010 – 15:49
Od października będę studentem zaocznej filozofii . Moją specjalnością będzie komunikacja społeczna. Wśród ludzi czuję się najlepiej . Oczywiście wśród pozytywnych ludzi. Poza tym filozofowanie stanowi moją pasję jakby nie patrzeć. Swoje pierwsze zaliczone zajęcia miałem odbyć w połowie października . Właściwie to byłem na nie mentalnie przygotowany. Generalnie zacząłem wgłębiać się w Orwella, Proudhona i Bergsona. Chciałem powiększyć swoje wiadomości na ten temat. Jeszcze na początku października zawitałem w Poznaniu. Udałem się z Mańkiem do klubu „ u Bazyla”. Co jak co, ale myśląc o Bazylu nasuwa mi się jedno słowo jakim mógłbym opisać panujący w nim nastrój – rock n’roll . Grany był jakiś koncert. Przy piwku rozmawialiśmy o tym co dzieje się w najbliższym czasie tu w Poznaniu. Maniek, który właśnie wtedy był w Poznaniu obecny zakrawa na miano stałego gościa w Bazylu . Jest jednym z bardziej specyficznych ludzi jakich znam. Read More »